ARCHIWUM

Historie miłosne w Banialuce

obraz-001

18 lutego uczestnicy Warsztatu Terapii Zajęciowej „JESTEŚ POTRZEBNY! obejrzeli w Teatrze Lalek „Banialuka” przedstawienie pt. „Ballady i romanse”. W spektaklu wyreżyserowanym przez Pawła Aignera wykorzystano wybrane utwory napisane przez Adama Mickiewicza.

– Jak dla mnie ciekawy spektakl. Elementy przedstawienia doskonale dopasowane współgrały ze sobą. Na pozór trudne do pokazania różne historie miłosne, które nie zawsze kończyły się dobrze przedstawiono w interesujący sposób. Piosenki ubarwiały całe widowisko. Jedną z ciekawych rzeczy zwracających na siebie uwagę był stół, który w każdej następnej scenie zmieniał się w drzwi lub mostek albo mogiłę. Kostiumy kolorowe.
Rafał Borowiak

– Podobało mi się aktor, który naśladował konia. Było to śmieszne.
Asia Sakaluk

– To był piękny spektakl. Bardzo mi się podobał. A najlepsza była dla mnie scena, kiedy ksiądz huśtał się na sznurze, uruchamiając dzwon w wieży kościelnej. Sceny były romantyczne, dramatyczne a czasem komediowe. Aktorzy mówili językiem poetyckim jak w wierszach .
Rafał Pawlus

– Akcja tego przedstawienia była bardzo dynamiczna.  Aktorzy byli ubrani w przepiękne stroje z dawnej epoki. Szczerze powiem, że pierwszy raz oglądałem spektakl, który nie był nudny.
Kuba Baszak

– Podobało mi się to przedstawienie. Na scenie było dużo ruchu. Aktorzy mówili tekst z pamięci. Fajne rekwizyty. Na widowni siedziała młodzież. Przeszkadzali. Denerwowałem się.
Maciej Kwaśny